„TOP” czyli Specjalistyczna Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna na ul. Raszyńskiej w Warszawie
http://www.poradnia-top.pl/?idp=2
to jedno z nielicznych w stolicy (albo jedyne) miejsce, gdzie dzieci i młodzież z wadami słuchu i wzroku mogą ubiegać się o opinię o ryzyku specyficznych dysfunkcji oraz orzeczenia np. o potrzebie kształcenia specjalnego (niezbędne, jeśli dziecko ma zostać zakwalifikowane do klasy integracyjnej i korzystać z benefitów z tym związanych).

Adaś jest pod „opieką” tej Poradni od 2004 roku, kiedy staraliśmy się o orzeczenie do przedszkola integracyjnego (Przedszkole Integracyjne nr 45, ul. Lenartowicza 4 w Warszawie
http://www.pi45.waw.pl/
– swoją drogą genialne miejsce!). Później pojawiliśmy się tam w 1 klasie szkoły podstawowej po orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego na czas szkoły podstawowej, a następnie w 2010 roku po opinię o ryzyku dysleksji.

Teraz znów jeździmy na spotkania z psychologiem, Panią Beatą Stojanowską (bardzo serdeczna i mądra kobieta), po kolejną opinię w sprawie ryzyka dysleksji, która przyda się Adasiowi podczas testów na koniec szkoły podstawowej (będzie miał więcej czasu na pisanie, no i błędy ortograficzne nie będą brane pod uwagę). Przy okazji Pani Beata zrobiła Adamowi badania i testy psychologiczne takie jak np. WISC-R czyli test Wechslera. Do tej pory byliśmy na dwóch wizytach, a będziemy jeszcze na jednej, bo Adaś czasami się jąka i Pani Beata chce i pod tym kątem go przebadać. Widać, że podchodzi do sprawy z powagą i zaangażowaniem, aby Adaś zyskał jak najwięcej na podstawie tej opinii.

A na początku przyszłego roku wystąpię do TOP-u o kolejne orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego na czas gimnazjum :-)

Ale wcześniej jeszcze złożę wniosek o orzeczenie o niepełnosprawności, bo to aktualne ważne jest do sierpnia b.r., więc czas już na kolejne.

I przyznam szczerze, na prawdę z ręką na sercu, że wszystkie te orzeczenia przydają się nam. W szkole Adam uczy się bardzo dobrze – jest jednym z najlepszych w klasie uczniów (właściwie to drugim, zaraz po Kubie, ale o tym cicho sza!, bo Adaś jest zazdrosny o brata), ale nauczyciele poświęcają mu rzeczywiście więcej uwagi i troski zgodnie z zaleceniami opinii i orzeczenia z TOP-u. Natomiast orzeczenie o niepełnosprawności daje nam 153 zł miesięcznie (piechotą nie chodzi) i ułatwia dostęp do lekarzy oraz urzędników państwowych i samorządowych.

Nie ma to jak dobry papierek w krainie biurokracji ;-)